Ta strona używa cookie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Wyszukiwarka

Aktualności

2 x KILIMANDŻARO - czyli wrzesień w Afryce

Data: 2014-09-27 16:44:00

Dziś zakończyła się druga nasza wrześniowa wyprawa do Afryki. Trekking na Kilimandżaro, podglądanie lwów i słoni na safari oraz bajeczne plaże Zanzibaru to główne atrakcje, które proponujemy uczestnikom wyjazdów. Zapraszamy na kolejne nasze wyprawy!

PARLAMENT NA SZCZYT DLA DZIECI

Data: 2014-09-26 08:22:00

Przygotowania do wyprawy charytatywnej parlamentarzystów na Kilimandżaro ruszyły pełną parą. W dniach 22 stycznia-3 lutego 2015 roku z inicjatywy senator Alicji Chybickiej odbędzie się wyprawa charytatywna parlamentarzystów na Kilimandżaro. Parlamentarzyści zdobędą szczyt dla chorych d...

FESTIWAL GÓRSKI W LĄDKU ZDROJU

Data: 2014-09-22 09:07:00

W dniach 18-21 września byliśmy z Wami na Festiwalu Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady w Lądku Zdroju, gdzie zostały rozdane nagrody filmowe. Mieliśmy szczególną okazję być sponsorem głównej nagrody w kategorii Ludzie Gór. ...

KAZBEK I ELBRUS - kaukaskie giganty

Data: 2014-08-13 20:03:00

Wczoraj wystartowali a już jutro rano zaczynają akcję górską na Kazbeku. Ekipa Adventure24 ma do zdobycia 5033 m! Ale to nie wszystko ;) bo wystarczy przejechać na drugą stronę kaukaskich gór by zmierzyć się z Elbrusem. Trzymamy kciuki za uczestników wyprawy, życzymy im dużo sił i ...

ŚLADAMI INKÓW - Adventure24 w Peru

Data: 2014-06-14 11:56:00

Dziś nasza ekipa wyruszyła do Peru. Trekking do bazy pod Alpamayo, legendarne Machu Picchu, kondory w wysokich Andach czy rejs po jeziorze Titicaca to tylko niektóre atrakcje, które czekają na uczestników wyprawy. Życzymy im wspaniałej przygody!

Opinie


Anita - Rudzica, lat 31

Miałam okazję być z Adventure24 na wyprawach na Aconcagua w 2010 r, Kilimanjaro w 2011 i Kazbeku w 2012. Za każdym razem było świetnie, wszystko od początku do końca bardzo profesjonalnie zorganizowane, zarówno jeśli chodzi o akcję górską jak i czas przed i po górach. A ponadto przepyszne i obfite jedzenie, bardzo miłe towarzystwo oraz wspaniała ogólna atmosfera podczas wyjazdów. Niezwykle solidna i pewna agencja, którą przede wszystkim polecam i cenię ze względu na troskę i dbałość o uczestników i ich bezpieczeństwo. Bardzo się cieszę, że jakiś czas temu na nich trafiłam i nie wyobrażam sobie pojechać na wyprawę w góry wysokie z nikim innym. A co najważniejsze, lider agencji Tomek Kobielski jest człowiekiem który swoimi osiągnięciami oraz podejściem do gór i wiedzą na ich temat, jest wspaniałym przykładem do naśladowania oraz niezwykle skutecznie motywuje do działania i pokonywania własnych granic. Gorąco wszystkim polecam wybór Adventure24.


Dariusz - Warszawa, lat 52

Każdy wyjazd, wyprawa, z Adventure24 Tomka Kobielskiego to przygoda zycia. To styl zycia, realizacja marzen, odkrywanie samego siebie. To co najważniejsze to zagwarantowane bezpieczeństwo i profesjonalizm prowadzacych. Nowe przyjaznie i klimat jak w rodzinie z lepszymi dniami i gorszymi ale zawsze razem. Poznalismy się kilka lat temu. Przypadek i przeznaczenie. Rok 2007. Od tego dnia "zrobiliśmy" Mt Kilimandzaro z safari w Tanzanii, Zanzibar i nurkowanie , Grossglockner, Mt Margarita ( Ruwenzori ) w Ugandzie, nocleg i safari w krainie hipopotamow, rejs łodziami w krainie krokodyli, przejscie dolina Ruwenzori, tropienie goryli gorskich, bliskie spotkania z gorylami i szympansami, wyprawa w Himalaje z noca spedzona w bazie pod Mt. Everest, wejscie na Island Peak, przejscie dolina Khumbu, lot do Lukli,szczesliwe powroty. Każdy wspólny wyjazd to perfekcyjnie przygotowany dzien po dniu. Aż dziwne, ze Tomek pamieta o wszystkim w szczegółach.Co zabrac ze soba, co on zabiera. Co może się przydac a co warto zabrac. Jaka waluta i z którego roku. Dlaczego zabieramy raki a dlaczego nie. Jak przygotowac bagaz podręczny do samolotu i dlaczego tak..... Wyjazdy i wyprawy to nie tylko wyjazd, płatność, powrot i wspomnienia.To nauka i zbieranie doświadczenia.Kolezenstwo i przyjazn. Odpowiedzialność za koleżanki i kolegow. Oczekiwanie z herbata na tych co wracaja z ataku szczytowego. To przygotowanie do samodzielnego przygotowania do wyjazdow w gory i planowania takich wyjazdów. Od pakowania plecaka do asekuracji w skalach. Przygoda z Adventure 24 i Tomkiem Kobielskim to duża i fascynująca część życia spędzonego w niesamowitych miejscach często nowo odkrywanych. Rekomendacja wspolnych wyjazdow w tym przypadku jest tylko slowem. Wystarczy spróbować i zapewniam, ze przygoda zycia dopiero się wtedy zaczyna. Darek


Krystyna - Gorzów Wielkopolski, lat 48

Polecam usługi wspaniałego organizatora firmy - Adventure24.pl - to licencjonowana agencja podróżniczo-trekkingowa. Tworzą ją doświadczeni i odpowiedzialni przewodnicy, którzy przemierzają kontynenty świata od dziesiątków lat i mają na swoim koncie sporo sukcesów. Miałam przyjemność uczestniczyć w wyprawie na Kilimanjaro. Wyprawę prowadził Tomasz Kobielski - zdobywca Korony Ziemi. Organizacja była dopięta do ostatniego szczegółu, czułam się na wyprawie bardzo bezpiecznie. Informacje i praktyczne rady przekazane przed wyprawą okazały się bardzo przydatne. Tomasz Kobielski potrafił zadbać o bezpieczeństwo i przyjacielskie kontakty wśród uczestników całej grupy. Przeżyłam piękną przygodę, poznałam fantastycznych ludzi i teraz marzę o następnej górze. Zbieram fundusze na następną wyprawę i nie wyobrażam sobie tej kolejnej wyprawy z innym organizatorem. Nie ma znaczenia, czy jesteś nowicjuszem, czy doświadczonym zdobywcą gór, zawsze znajdziesz coś dla siebie w firmie Adventure24.pl Polecam zdecydowanie ! :-)


Beata - Tarnów, lat 44

Na świat można patrzeć z różnych perspektyw. Jedną z nich pokazal mi Tomasz Kobielski z wysokości Kilimandżaro. Niesamowity czas, niezapomniana przygoda, profesjonalizm Tomasza...


Beata -Koluszki, lat 42

Z Adventure24 i z Tomkiem Kobielskim pojechałabym wszędzie i bez zastanowienia. Zdarzały mi się różne sytuacje na wyprawach i z pomocą przychodził mi Tomek. Na Niego zawsze mogłam liczyć. W najtrudniejszych chwilach potrafi dodać otuchy i dlatego zdobycie ostatniego sześcio-tysięcznika Island Peak zawdzięczam właśnie Jemu. Beata


Krystyna - Gdańsk, lat 61

Moja wyprawa na Kilimandżaro nie skończyła się zdobyciem szczytu. Miałam za niską saturację i Tomek nie pozwolił mi wchodzić na Górę. Rozum mówił mi, że Tomek ma rację - on ma doświadczenie i wie co robi. Posłuchałam go i nie upierałam się, żeby wchodzić bez względu na wszystko. Serce wyło z rozpaczy. I pewną część drogi z Barafu Hut do bramy Parku przeryczałam - dosłownie. No, ale na własnych nogach doszłam aż do końca :)) Niestety nie wszystkim sie to udaje. W czasie schodzenia widzieliśmy tragarzy niosących na górę takie dziwne wózki. Przewodnik wyjaśnił, że to "Kilimandżaro taxi". Po niedługim czasie zobaczylismy zastosowanie tego "taxi" - zwożono nim na dół takiego delikwenta, któremu nie miał kto powiedzieć "Stop. Dalej nie idź, bo może cię to kosztować zdrowie albo życie." Dziękuję Ci, Tomku, jeszcze raz, że tam byłeś i mi to powiedziałeś. Krysia


Paweł - Wrocław, lat 22

Kilimandżaro 2012 Zdarzyło mi się , we wrześniu 2012, znaleźć na wyprawie zorganizowanej przez Adventure24 i spędzić kilkanaście dni w rezerwatach i parkach narodowych Tanzanii. Myślę, że 
o powodzeniu takich imprez decydują przede wszystkim dwa czynniki: jednym z nich jest tożsamość zainteresowań uczestników (w tym przypadku zdobycie Dachu Afryki), drugim dobre przygotowanie logistyczne wyprawy (w tym zadbanie o szczegóły). Są oczywiście jeszcze inne istotne elementy wpływające na pozytywną ocenę przebiegu eskapady, takie jak brak malkontentów w grupie, dyscyplina uczestników, fajna atmosfera 
w zespole, itd. Ale dwie pierwsze przesłanki są rozstrzygające. I w tym miejscu muszę wyrazić ogromne uznanie o organizatorach wyprawy zarówno o Tomku Kobielskim jak 
i o Adventure 24. Wyjazd z Adventure24 był podróżą magiczną. A spowodowały to dwa czynniki – miejsce a przede wszystkim - lider wyjazdu Tomek, który zorganizował wyprawę bardzo profesjonalnie. Perfekcyjna organizacja, ściśle zdefiniowany profil wyprawy i lider, doświadczony podróżnik, osoba stworzona na kompana podróży i jednocześnie nauczyciela trekkingu, to główne elementy sukcesu tych wypraw. Lider Adventure24 nie tylko zadbał o dokładne wypełnienie planu wyprawy ale przede wszystkim dbał o nasze zdrowie. Podczas samego trekkingu na bieżąco monitorował stan naszego zdrowia oraz aklimatyzacji. Jeśli jeszcze kiedykolwiek będę wybierał się w różne regiony świata to na pewno powrócę do Adventure24! Paweł


Agnieszka - Warszawa, lat 36

Po pierwsze i setne pełen profesionalizm:), świetna zabawa i niezapomniane wrażenia, wspaniała atmosfera, która udziela się największym smutasom. Polecam wyprawy trekingowe jak i te bardziej wymagajace umiejętności wspinaczkowych. pozdrawiam i do zobaczenia na wyprawie.. Agnieszka


Anna, Konstancin - Jeziorna, lat 32

Fundacja Przeciwko Leukemii powierzyła firmie Adventure24 swoich biorców szpiku po przeszczepie, by poprowadziła ich na Kilimandżaro. Takie zaufanie jest najwyższą formą rekomendacji A24. Liderem wyprawy był Tomek Kobielski. Fragment wspomnień Ani z ataku szczytowego wyprawy "Szpik Na Szczyt": "Na 20 minut przed wschodem słońca łzy mi napływają do oczu. Jestem zmęczona. Wciąż jest ciemno i zimno. Zapominam, że nasza wędrówka ma cel i że niedługo się skończy. Tłumię szloch, choć chce mi się wyć. Nie rozumiem dlaczego. Postoje oddechowe zmniejszyły się do, co 30-stu kroków. Tomasz mówi, że zaraz wyjdzie słońce, zrobi się cieplej i będzie nam lepiej. Ufam mu. Gdybym znów miała 5 lat, chciałabym wtulić się w jego ramiona i zasnąć. Czuję się przy nim bezpiecznie. Przyglądam mu się. Idzie kilka kroków tyłem. Jego twarz robi się łagodniejsza i jaśniejsza od pierwszych promieni słońca. Uśmiecha się, wydobywa z siebie melodyjne słowa piosenki i zatapia w tym co widzi. Oczy błyszczą czystą i niewinną radością. Na kilka sekund staje się bardziej samym sobą niż liderem wyprawy. Stanley i reszta przewodników zaczynają śpiewać za liderem: „Jambo, jambo bwana, habari gani…" (Witam, witam pana, jak się pan ma…). Zatrzymuję się i patrzę na wschód. Od stóp po czubek głowy przechodzi przeze mnie fala wzruszenia. Zamykam oczy, unoszę twarz w stronę nieba, wsłuchuję się w męski śpiew, łzy płyną mi po policzkach. To jest Ta Chwila! Nie muszę iść na Uhuru Peak, bo jestem na swoim szczycie. Wolna. "